Marże software house'u a efektywność zespołu QA
"Jakość oprogramowania bezpośrednio wpływa na rentowność — każdy zaoszczędzony dzień na naprawie błędów to dzień, który można przeznaczyć na tworzenie wartości dla klienta." — Capers Jones, „The Economics of Software Quality" (2011)
Jako właściciel software house'u znasz swoje marże. Albo przynajmniej powinieneś. Bo to, co dzieje się z marżami w polskiej branży IT od 2023 roku, powinno zaprzątać uwagę każdego, kto prowadzi firmę na 10-30 osób.
Stan marży w polskich software house'ach
Zacznijmy od twardych danych. Zdrowa marża netto software house'u to 15-20%. Mediana EBITDA w branży to około 12%. Te liczby wyglądają dobrze na papierze, ale trend jest niepokojący.
Co zjada marże:
- Presja płacowa — wynagrodzenia w IT rosną 8-12% rocznie (Just Join IT, Raport wynagrodzeń IT 2024), stawki klientów rosną wolniej
- Konkurencja cenowa — nearshore i offshore obniżają stawki rynkowe
- Złożoność projektów — klienci oczekują więcej, ale budżety nie rosną proporcjonalnie
- Koszty narzędzi i infrastruktury — licencje, chmura, CI/CD — to wszystko rośnie
- Nieefektywność procesów — czas marnowany na administrację zamiast na dostarczanie wartości
Na pierwsze cztery punkty masz ograniczony wpływ. Na piąty — pełny.
Ile kosztuje QA w projekcie?
W typowym projekcie software house'owym QA stanowi 15-25% całkowitego kosztu (Capgemini, World Quality Report 2024). Zależy od typu projektu, poziomu regulacji i wymagań klienta. Ale 20% to bezpieczna średnia.
Teraz pytanie: ile z tego czasu QA idzie na faktyczne testowanie, a ile na administrację?
Dane z pomiarów czasu pracy testerów wskazują, że 25-35% ich czasu to nie testowanie. To pisanie raportów, wypełnianie ticketów, robienie i przycinanie screenshotów, formatowanie opisu w Jirze, uzupełnianie pól.
Policzmy to.
Matematyka marżowa: projekt za 500 000 PLN
Projekt: 500 000 PLN
Koszt QA (20%): 100 000 PLN
Czas QA na administrację/raportowanie (25%): 25 000 PLN
Czas QA na administrację/raportowanie (przy 35%): 35 000 PLN
To 5-7% całkowitego budżetu projektu — wydane na pisanie, nie na testowanie.
Przy marży netto 15-20% — te 5-7% to jest istotna część Twojego zysku. Idzie na to, żeby tester ręcznie wklepywał w Jirę rzeczy, które mógłby powiedzieć w poniżej minuty.
Skala problemu: perspektywa roczna
Jeden projekt to jedno. Ale policzmy to w skali roku.
Software house, 20 osób, przychód 4 mln PLN/rok:
- Przychód roczny: 4 000 000 PLN
- Koszt QA (20%): 800 000 PLN
- Czas QA na raportowanie (25%): 200 000 PLN rocznie
- Przy marży 15%: zysk netto = 600 000 PLN
- Strata na raportowaniu = 33% rocznego zysku netto
Oczywiście, nie cały czas raportowania da się wyeliminować. Tester musi zweryfikować raport, dodać kontekst, czasem ręcznie uzupełnić szczegóły. Ale gdyby udało się zredukować ten czas o połowę — to 100 000 PLN rocznie. Przy firmie generującej 600 000 PLN zysku — to ponad 16% wzrost marży.
Realistyczna kalkulacja oszczędności
Nie chcę operować na optymistycznych założeniach. Policzmy konserwatywnie.
Założenia konserwatywne:
Zespół QA: 4 testerów
Bugów dziennie na testera: 8 (nie 10)
Oszczędność czasu na raport: 7 minut (nie 10-13)
Dni robocze: 20/msc
Oszczędność czasu:
4 testerów x 8 bugów x 7 min = 224 min/dzień = 3.7h/dzień
3.7h x 20 dni = 74h/msc
74h x 100 PLN (średni koszt godziny testera) = 7 400 PLN/msc
Koszt Voice2Bug:
4 osoby x 99 PLN = 396 PLN/msc
ROI: 7 400 / 396 = 18.7x
Zwrot z inwestycji w pierwszy tydzień.
Marża to nie koszt narzędzia — to decyzja operacyjna
Przy 396 PLN miesięcznie (4 752 PLN rocznie) Voice2Bug to 0,12% rocznego przychodu software house'u generującego 4 mln. To mniej niż kawa dla zespołu. Mniej niż jedna godzina pracy jednego developera.
Pytanie nie brzmi "czy stać mnie na narzędzie do głosowego raportowania". Pytanie brzmi: "czy stać mnie na to, żeby moi testerzy codziennie tracili 2 godziny na pisanie?"
Bo to jest decyzja o marży. Nie o narzędziu.
Efekty drugiego rzędu
Prosta kalkulacja czasowa to nie wszystko. Szybsze raportowanie pociąga za sobą kaskadę efektów.
- Więcej zgłoszonych bugów — testerzy nie odpuszczają "drobnostek", bo raportowanie jest szybkie
- Lepsza jakość deliverables — mniej bugów w produkcji = mniej hotfixów = mniej nieplanowanej pracy
- Szybszy cykl dev-QA — developer dostaje ticket minuty po znalezieniu buga, nie godziny później
- Mniejsza frustracja zespołu — co przekłada się na niższą rotację (osobny koszt)
- Lepsza relacja z klientem — bardziej dopracowany produkt buduje reputację i referencje
Tych efektów nie da się łatwo wycenić w złotówkach. Ale każdy właściciel software house'u wie, że reputacja za jakość to najlepsza strategia sprzedażowa.
Jak podejść do optymalizacji QA
Zanim wydasz złotówkę na jakiekolwiek narzędzie, zrób jedno proste ćwiczenie:
1. Zmierz. Poproś jednego testera, żeby przez 3 dni mierzył stoperem czas raportowania vs. czas testowania.
2. Policz. Weź wyniki i pomnóż przez liczbę testerów, dni robocze i stawkę godzinową.
3. Porównaj z marżą. Jaki procent zysku z projektu idzie na administrację QA?
4. Podejmij decyzję. Jeśli liczba jest duża — szukaj rozwiązania. Jeśli mała — masz sprawniejszy zespół niż większość.
Niezależnie od tego, czy wybierzesz Voice2Bug czy inny sposób optymalizacji — zmierz problem zanim go rozwiążesz. To jedyny uczciwy sposób na podejmowanie decyzji o narzędziach.
Źródła
- Capers Jones, „The Economics of Software Quality", Addison-Wesley, 2011
- Just Join IT, „Raport wynagrodzeń IT 2024" — dane o wzroście wynagrodzeń w branży
- Capgemini, „World Quality Report 2024" — udział QA w budżetach projektowych
- Dane o marżach software house'ów — Clutch.co, „Global Software Development Survey 2024"
Darmowy trial Voice2Bug
Podaj email — dostaniesz 30 dni darmowego dostępu. Zero zobowiązań.
Żadnego spamu. Tylko link do trialu i jeden follow-up po 3 dniach.
Optymalizacja marży zaczyna się od pomiaru
30 dni darmowego trialu. Zmierz oszczędność czasu na własnym zespole. Policz, ile to daje w złotówkach. Potem zdecyduj.
Zacznij darmowy trial